Pytania o współpracę marketingową zaczynają się od ceny
Tu zebraliśmy pytania i wątpliwości o współpracę marketingową, które właściciele firm zgłaszają nam najczęściej. Odpowiedzi są krótkie i pogrupowane według tematów: cena, czas, umowa, dopasowanie, Google i AI oraz zaufanie. Pod każdą grupą znajdziesz stronę, która omawia temat szerzej, a całą ofertę opisujemy na stronie o tym, czym jest zewnętrzny dział marketingu.
Czy 2 900 zł miesięcznie to nie za dużo dla małej firmy?
Od 2 900 zł bez VAT miesięcznie dostajesz cały marketing, nie jedną usługę. W każdym poziomie abonamentu robimy Ci nową stronę, piszemy treści, prowadzimy wizytówkę Google i social, a co 60 dni nagrywamy raport wideo, bez opłaty na start. Jedna osoba na etacie w marketingu kosztuje firmę około 9 100 zł miesięcznie (Ogólnopolskie Badanie Wynagrodzeń i ZUS, 2026).
Po co płacić więcej, skoro znajdę kogoś za 1500 zł?
Za 1500 zł kupisz zwykle jedno zadanie. Widoczność rośnie z pracy, która trwa miesiącami: co miesiąc dochodzi nowy artykuł na blogu Twojej firmy, wpisy w wizytówce Google i posty. Artykuły zostają na Twojej stronie, wpisy i opinie w wizytówce przy Twojej firmie, a konkurent nie skopiuje ich bez własnej pracy.
Czy nie jesteśmy za mali na taki budżet?
Prowadzimy firmy, których jedno zlecenie jest warte od 10 do 150 tys. zł, więc nie tylko duże kontrakty. Najmniejszy poziom obejmuje jedną lokalizację i serwis do 8 podstron, czyli tyle, ile ma typowa strona małej firmy usługowej z jednym miastem. Smart Home Media zaczynało z nami w listopadzie 2024 jako nowa marka po latach podwykonawstwa, a w czerwcu 2026 samo zlecało już prace innym.
Ile kosztuje agencja marketingowa, a ile OSM?
Firma usługowa płaci u nas od 2 900 zł miesięcznie bez VAT, a sklep od 4 300 zł. W agencji albo u kilku specjalistów płacisz zwykle osobno za stronę, treści, wizytówkę i social, a ich pracę koordynujesz sam. Dokładny koszt podajemy po rozmowie, zanim cokolwiek podpiszesz.
A gdybym chciał zapłacić tylko za wybrane usługi?
Pojedynczych usług nie sprzedajemy, a osobno kupuje się tylko Diagnozę Widoczności za 1 400 zł bez VAT. Jej kwotę odejmujemy od drugiej faktury, jeśli umowę podpiszesz w ciągu 30 dni od jej otrzymania. Diagnoza jest dobrowolna, a wycenę dostajesz także bez niej.
Co konkretnie zrobicie dla mojej firmy w miesiącu?
Najmniejszy poziom daje co miesiąc artykuł, 4 posty i cotygodniowy wpis w wizytówce Google. Artykuł ma od 1 200 do 1 800 słów, posty idą na jedną platformę do wyboru, a 15 wpisów w katalogach branżowych utrzymujemy na bieżąco. To minimum, poniżej którego nie schodzimy, a pełną listę tego, czego abonament nie obejmuje, wypisuje cennik.
Faktura z Hiszpanii bez VAT: jak to się rozlicza w Polsce?
Jeśli Twoja firma ma aktywny numer VAT UE, przy standardowej współpracy między firmami dostajesz od nas fakturę bez VAT. Podatek rozliczasz sam w Polsce (tak zwane odwrotne obciążenie), tak jak przy usłudze kupionej od firmy z innego kraju Unii. Zanim podpiszesz umowę, sprawdzamy Twój numer w systemie VIES i potwierdzamy sposób rozliczenia.
Poziomy, limity podstron i lokalizacji oraz porównanie z etatem pokazuje cennik marketingu dla firm.
Umowa nie ma terminu, a plan pracy obejmuje cały rok
Dlaczego cykl aż 12 miesięcy, a nie szybciej?
Umowa z nami jest bezterminowa, a żeby ocenić efekty, radzimy dać współpracy co najmniej rok. Pełny cykl trwa właśnie tyle: piszemy treści na frazach Twojej branży, mierzymy wyniki w Google Search Console, sprawdzamy, co działa, i poprawiamy plan. Na jednym rynku efekt przychodzi szybciej, na innym później, zależnie od konkurencji.
Co, jeśli klientów potrzebuję od razu, a nie za pół roku?
Na już działa reklama płatna, a kampanie i ich budżet są poza naszym abonamentem. Pierwsze efekty pracy organicznej przychodzą zwykle między 3. a 6. miesiącem, zależnie od konkurencji. Jeśli klientów potrzebujesz od razu, możesz równolegle puścić kampanię u specjalisty od reklam, a my w tym czasie budujemy to, co zostanie w firmie po jej wyłączeniu.
Czy na efekty muszę czekać cały rok?
Pierwsze sygnały pojawiają się wcześniej niż sprzedaż, więc nie czekasz roku w ciemno. Sofix Kuchnie był na pierwszym miejscu na frazę główną w 6. miesiącu współpracy (Ubersuggest, pomiar od września 2024). Sztywnych dat nie podajemy, tylko widełki zależne od Twojego rynku.
Jak często będę musiał się z wami spotykać i tłumaczyć z budżetu?
Comiesięcznych spotkań nie ma, bo raport dostajesz jako nagranie wideo co 60 dni. Mariusz, założyciel OSM, pokazuje w nim wyniki i proponuje kierunek na kolejny okres. Oglądasz go wtedy, kiedy masz czas, i niczego nie musisz nam uzasadniać, a o budżecie rozmawiamy tylko wtedy, gdy sam o to poprosisz.
Czy stracę kontrolę nad własnym marketingiem?
Kontrolę zachowujesz, a oddajesz nam tylko decyzje operacyjne. Ewa z Sofix Kuchnie decyduje o segmencie, w którym chce więcej zleceń, a nie o kolorze tła na stronie. Kierunek na kolejne miesiące Mariusz proponuje w raporcie wideo, a w życie wchodzi dopiero po Twojej zgodzie.
Jak wygląda pierwszy miesiąc i każdy kolejny, opisuje plan marketingowy dla firmy.
Odejść możesz z miesięcznym wypowiedzeniem, a zbudowane zostaje u Ciebie
A co, jeśli u mnie nie zadziała?
Zobaczysz to w raporcie wideo co 60 dni, a nie dopiero po roku współpracy. Gwarancji pozycji ani liczby klientów nie dajemy, bo nikt uczciwy jej nie da. Jeśli uznasz, że współpraca nie działa, kończysz ją z miesięcznym wypowiedzeniem i nie musisz go uzasadniać.
Czy muszę wiązać się z wami na rok?
Umowa jest bezterminowa i płacisz za każdy miesiąc osobno, więc nie musisz. Fakturę pro forma dostajesz 25. dnia miesiąca, a płatność wpływa do pierwszego dnia kolejnego. Nie bierzemy przedpłaty za rok ani zaliczki na poczet całości, więc w każdym miesiącu płacisz tylko za ten miesiąc.
Czy po zakończeniu współpracy zostają u mnie strona, treści, opinie i struktura?
Tak, a razem z nimi zostają domena, hosting, wizytówka Google i wszystkie dostępy do kont i platform, z których korzystaliśmy w Twoim imieniu. Wydajemy je w ciągu 14 dni od zakończenia i niczym tego nie warunkujemy. Tak samo jest wtedy, gdy rozstajemy się w złej atmosferze, a stronę z naszego hostingu przenosimy tam, gdzie wskażesz.
Skąd wiem, że nie znikniecie?
Nie trzymamy klientów umową na lata, więc żeby zostać, musimy dowozić wyniki co miesiąc. Wolimy długie współprace, a z Sofix Kuchnie pracujemy bez przerwy od września 2024, czyli już ponad dwa lata. Po dłuższym czasie znamy Twój rynek i Twoje preferencje, więc stajemy się częścią firmy, a nie dostawcą na chwilę.
Czemu nie przyjmiecie mojej firmy, skoro mam budżet?
Twój bezpośredni konkurent może już mieć u nas wyłączność w swojej branży i regionie. U sklepu wyłączność obejmuje kategorię i rynek, nie miasto. Przyjmujemy też tylu partnerów, ilu naprawdę możemy poprowadzić, więc poza wyłącznością decyduje czas zespołu, a nie wysokość budżetu.
Czy nie będę dla was jednym ze stu klientów?
Prowadzimy kilku partnerów, a nie setkę, więc każdego znamy z imienia właściciela i nie mamy gdzie schować firmy, której by nam nie wyszło. Za Twój wynik odpowiadają te same osoby, które robią pracę. Każda nieudana współpraca kosztuje nas więc dużo więcej niż dużą agencję, która ma w portfelu setkę innych firm.
Ile czasu zajmie mi sprawdzenie waszej oferty, jeśli porównuję kilka?
Porównuj spokojnie, bo sprawdzenie nas zajmie Ci krótki formularz online i jedną rozmowę z Mariuszem. O przyjęciu decydujemy w ciągu 7 dni od niej, bez wielotygodniowego procesu sprzedaży. Porównując oferty, zapytaj każdą firmę, kto będzie robił pracę i co zostanie u Ciebie po rozstaniu.
Czy muszę sam pisać teksty albo dostarczać do nich materiały?
Treści są w zakresie abonamentu i piszemy je my, nie Ty. Mariusz prowadzi strategię i SEO, Marlena hosting i integracje, a Natalia grafikę, media społecznościowe i wideo. Jesteśmy jednym zespołem bez podwykonawców, więc tekst powstaje u nas od wyboru frazy aż po publikację na Twojej stronie.
Freelancer czy agencja marketingowa: czy możecie pracować obok mojego freelancera?
Nie prowadzimy marketingu równolegle z freelancerem ani innym marketerem, bo za wynik odpowiada jeden zespół. Jeśli masz dziś takiego wykonawcę, przejmujemy od niego całość w 30 dni, a szczegóły przejęcia zapisujemy w umowie. Przejęcie zdejmuje z Ciebie rozdzielanie zadań i kończy sytuację, w której kilku wykonawców pracuje obok siebie, a za wynik nie odpowiada nikt.
Pozostałe pytania o współpracę marketingową dotyczą warunków umowy, wyłączności i drogi od krótkiego formularza o firmie do naszej decyzji. Rozstrzygamy je na stronie o tym, jak wygląda współpraca marketingowa z nami.
Polecenia, znajomość w mieście i specyfika branży nie zastąpią widoczności
Skutek dla klienta
Co klient widzi, zanim do Ciebie zadzwoni
Znajomy poleca kogoś taniego, może syn mi zrobi stronę. Po co mi zewnętrzny dział?
Strona od znajomego to jedna rzecz zrobiona raz, a my prowadzimy cały marketing Twojej firmy bez przerwy. Znamy historię każdej publikacji na Twojej stronie i wiemy, co już na niej działało. Dzięki temu w kolejnym miesiącu poprawiamy to, co działa słabiej, zamiast zaczynać od nowa.
Czy przy nowej stronie stracimy to, co zbudowaliśmy na starej?
Decyzja, co ze starej strony zostaje, a co budujemy od nowa, zawsze należy do Ciebie, nie do nas. Ewa z Sofix Kuchnie podjęła ją w 20 minut: „Budujemy od nowa, nie łatamy”. Domena z historią publikacji zostaje przy Twojej firmie, więc przebudowa nie zaczyna jej widoczności od zera.
Po co nam Google, skoro w mieście wszyscy nas znają?
Znajomość w mieście sprowadza klientów, którzy już o Tobie wiedzą. Nowy klient szuka wykonawcy, a nie Twojej nazwy, i wybiera spośród tego, co pokaże mu Google. Dlatego dbamy o wizytówkę, Mapy i stronę, żeby nowy klient trafił do Ciebie.
Od piętnastu lat mam klientów z poleceń i pełny kalendarz. Po co mi cały ekosystem cyfrowy?
Polecenia przynoszą klientów, ale nie sterują popytem. Firma oparta tylko na poleceniach nie decyduje, kiedy przyjdzie klient ani co zamówi, więc w słabszym miesiącu nie ma czym ruszyć popytu. Praca nad widocznością w okolicy pozwala Ci wybrać segment i sprowadzić klientów, na których zarabiasz najwięcej, a nie tych, którzy akurat przyszli.
Czy to zadziała w mojej branży, a nie tylko u producenta kuchni?
Prowadzimy firmy z bardzo różnych branż. To kuchnie na wymiar, systemy bezpieczeństwa i sklep z materiałami do ociepleń w Wielkiej Brytanii. Treści budujemy na frazach, których szukają klienci Twojej branży, więc plan wynika z Twojego rynku, nawet jeśli wygląda on zupełnie inaczej niż rynek kuchni.
Co da marketing, skoro w mojej branży wygrywa najniższa cena?
Ceny broni dowód, który klient widzi, zanim zapyta o koszt. Klient, który przed pierwszym kontaktem widzi opinie z imieniem i realizacje z datami, wchodzi w rozmowę z innym oczekiwaniem niż ten, który widzi samą cenę. Takie dowody budujemy w wizytówce Google i na Twojej stronie.
Jaki sens ma walka o pierwsze miejsce na małym rynku?
Na ograniczonym rynku klientów jest mniej, więc każdy z nich waży w Twoim kalendarzu więcej niż w dużym mieście. Firma nieobecna w Google i w odpowiedziach AI traci tych, którzy wybierają wykonawcę bez polecenia. Dlatego na małym rynku liczy się, kto pierwszy zajmie miejsce w Mapach i w wynikach, bo drugiego takiego miejsca zwykle już nie ma.
Jak to wygląda w firmie z jednym miastem i jednym telefonem, opisuje marketing dla firm usługowych, a w sklepie: marketing dla sklepów internetowych.
Google, AI i reklama płatna: co zostaje w firmie
Boję się, że AI zabije ruch z Google — po co inwestować teraz?
AI cytuje firmy, które Google wcześniej uznał za wiarygodne źródło, więc praca w Google nie idzie na marne. Te same treści, opinie i wizytówka pracują wtedy w obu miejscach naraz. Liczby z naszych pomiarów obecności w AI pokazujemy w Diagnozie Widoczności.
Czy moja firma zostanie pominięta, jeśli klienci zaczną pytać AI zamiast Google?
Pominięta zostanie firma, której AI nie ma z czego zacytować. Klient wybiera już nie z dziesięciu wyników Google, ale z kilku źródeł, które cytuje odpowiedź AI. Część odpowiedzi dostaje od razu w Mapach i w podsumowaniach AI, bez wchodzenia na strony.
Czy wystarczy dopisać kilka tekstów pod AI, żeby pojawić się w odpowiedziach systemów AI?
Nie wystarczy, bo AI sprawdza też, co o firmie piszą inni: publikacje w portalach, opinie klientów i wzmianki w katalogach. Dlatego w pierwszym roku budujemy partnerowi 6 źródeł zewnętrznych z linkiem do jego domeny. Im więcej niezależnych źródeł potwierdza Twoje kompetencje, tym więcej AI ma z czego cytować, gdy klient zapyta o firmę z Twojej branży.
Skąd wiem, że wyniki nie są przypadkiem?
Przy każdym wyniku podajemy narzędzie i okres pomiaru, żebyś mógł go sprawdzić. Pozycje mierzymy w Ubersuggest i ręcznie w przeglądarce, a ruch w Google Analytics i Search Console. Obecność w odpowiedziach AI sprawdzamy w każdym silniku osobno, na tym samym zestawie pytań, żeby kolejny pomiar dało się porównać z poprzednim.
Skoro reklama daje ruch od razu, po co inwestować w organiczny marketing?
Bo reklama i praca organiczna robią dwie różne rzeczy. Reklama odpowiada na potrzebę „teraz”, a widoczność organiczna sprawia, że klient znajduje Cię także za pół roku, kiedy żadna kampania nie działa. Dlatego jedna nie zastępuje drugiej, a my bierzemy na siebie pracę organiczną.
Co dzieje się z widocznością firmy, kiedy przestaję płacić za kampanie?
Gdy kończy się budżet, reklama przestaje dawać nowy ruch. Treści, opinie i struktura strony zostają jednak w firmie jako jej aktywo, o ile ktoś pilnuje ich aktualności i porządku w danych firmy. Właśnie to robimy w abonamencie: co miesiąc dokładamy treści, prowadzimy wizytówkę i pilnujemy wpisów w katalogach branżowych.
Co, jeśli konkurencja zacznie budować autorytet wcześniej niż moja firma?
Późniejszy start nie pojawia się w żadnym rachunku, ale widać go w pozycjach, których firma nie zajęła. Kto zaczyna pół roku po konkurencie, przez te pół roku buduje fundament, na którym tamten już zarabia. Dlatego im wcześniej zaczniesz, tym mniej pozycji konkurent zdąży zająć przed Tobą.
Jak sprawdzamy firmę w Google i w AI, opisuje Diagnoza Widoczności, czyli audyt widoczności firmy. Co robimy w abonamencie, wypisują usługi marketingowe.
Zaufanie zamyka pytania o współpracę marketingową
Czemu mam zaufać firmie z Hiszpanii?
Zespół OSM to trzy osoby: Mariusz, Marlena i Natalia, a do całego zespołu dzwonisz pod jeden numer. Rozmowę o współpracy prowadzi Mariusz, założyciel, i to on odpowiada za strategię Twojej firmy. Fakturę wystawiamy z Hiszpanii, a sposób rozliczenia potwierdzamy przed umową.
Trzy osoby to nie za mało, żeby prowadzić mój marketing?
Mała firma to krótka droga od problemu do osoby, która go rozwiąże. Mariusz ma 15 lat doświadczenia w marketingu internetowym i 18 lat prowadzenia firmy w Wielkiej Brytanii. Jeśli coś pójdzie nie tak, dzwonisz wprost do osoby, która to zrobiła, a nie do działu obsługi.
Mieliśmy już agencję. Obiecywali dużo, nie wyszło. Czemu z wami ma być inaczej?
Inaczej jest w trzech rzeczach, których w agencji nie dostaniesz. U nas branża na Twoim rynku należy tylko do Ciebie, wynik rozliczają ludzie, którzy robią pracę, a cały dorobek zostaje w Twojej firmie. Ewa z Sofix Kuchnie zlecała wcześniej usługi kilku specjalistom, którzy o sobie nie wiedzieli, i dopiero jeden zespół spiął całość.
Kim jesteśmy i skąd wziął się ten model, opowiadamy na stronie o firmie Online Smart Marketing. Trzy rzeczy, których nie dostaniesz w agencji, rozpisuje strona główna.
Zadaj swoje pytanie Mariuszowi na rozmowie
Wypełnij krótki formularz online, czyli kilka pytań o Twoją firmę, i dopisz w nim swoje pytanie. Mariusz odpowie na nie w 30-minutowej rozmowie wideo. Po rozmowie w ciągu 7 dni mówimy, czy możemy poprowadzić Twoją firmę.
